03.11.2012

Bariera językowa


Właśnie wróciłam z Polski. Było bardzo fajnie, aż szkoda mi było wracać. Tutaj dni mijają bardzo wolno, nudno. Czuje sie tu nadal obco. Narazie tylko w domu czuję się dobrze.  Niestety przez to, że mój mąż zna polski oraz to, że chcąc mi umilić zaklimatyzowanie się w innym kraju kupił polski dekoder tv trudniej jest mi się nauczyć tureckiego. A co za tym idzie trudniej mi tu funkcjonować.



Cokolwiek chcę załatwić muszę angażować:
-Mojego męża, który jest zapracowany. To co robię z nim po pracy mogłabym normalnie ( jak bym znała język) zrobić sama w czasie kiedy on pracuje, 

-Moją teściową-starszą trochę schorowaną kobietę, ktora nie na wszystko ma siłę, i meczy sie szybko

- Se. -siostrę męża, która niedawno urodziła i mimo, że dziecko ma już 8 miesiecy i ma opiekunkę to jak mówi nigdzie nie może iść bo ma dziecko. Tak więc czuję się jakbym miała związane ręce, bo sama nic nie mogę, a nie lubię sie prosić kogoś o coś. Jako przyklad mogę podać:


 Poprosiłam Se. żeby poszła ze ma na turecki bazar, gdzyż nie znałam w ogole tureckiego a bazar jest dość daleko. Ona chodziła za mną tylko, nic nie oglądała, a ja czułam się conajmniej dziwnie i krępowało mnie to, więc nie chciałam stać za długo przy jednym stoisku i dokładnie oglądać. Ja chciałam być tam dłużejobejść wszystko, a ona  po godzinie stwierdziła, że musi wracać, bo telefonowała opiekunka i synek (wtedy 5-o miesięczny) się obudził. A nie karmiła wtedy piersią, ani nic nie musiała zrobić.

Dlatego potrzebuję sie tu uniezależnić.

Teraz mój dom jest w Turcji. Muszę znaleźć w sobie siłę, bo nie należę do osob sumiennych. Za łatwo się poddaję. Już od dziecka taka jestem.  Decyduję się na coś, a potem rezygnuję... Bo mi się nie chce, znudziło mi się itp. Przecież przeprowadzając się tu wiedziałam, że będzie na początku trudniej niż w Polsce. Wiedziałam, że nie od razu będę znać język, mieć pracę, przyjaciółki... itd. 

Dlatego muszę intensywnie uczyć się tureckiego, zacząć myśleć o przyszłości i teraz nad nią pracować bo im szybciej będę mogła rozmawiać po turecku tym szybciej się tu zadomowię i wkroczę "w życie"

2 komentarze:

  1. Hey, Jesteśmy w podobnej sytuacji tylko że ja mieszkam w Hiszpanii... dobrze wiem co czujesz

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie. Bariera językowa to zdecydowanie wielka przeszkoda. Całe szczęście samozaparcie i nauka szybko eliminują ten problem.

    OdpowiedzUsuń